lutego 12, 2019

Pozwól mi wrócić - B.A. Paris [przedpremierowo]

   Pozwól mi wrócić to już trzecia książka B.A. Paris po Za zamkniętymi drzwiami i Na skraju załamania, które miałam okazję czytać jakiś czas temu. Jeśli chodzi o poprzednie tytuły, moje zdanie było bardzo podzielone, ponieważ pierwsza z nich nie podobała mi się w ogóle, natomiast druga rozłożyła mnie na łopatki i sprawiła, że szczęka opadła mi do samej podłogi. Dzięki temu z niecierpliwością oczekiwałam najnowszej powieści i czułam niesamowitą ekscytację, kiedy już trafiła w moje ręce. Jak było tym razem?

   Layla i Finn, dwoje zakochanych, wracają z wspólnych wakacji we Francji. Po drodze zatrzymują się na nocnym parkingu, a kiedy Finn wraca z toalety do samochodu, odkrywa, że dziewczyna zniknęła. Mężczyzna ze szczegółami opowiedział policji swoją wersję wydarzeń. Powiedział prawdę, jednak nie całą. Dwanaście lat później Finn ułożył swoje życie na nowo, a tuż przed ślubem z Ellen - siostrą Layli, mężczyzna dowiaduje się, że ktoś widział zaginioną dziewczynę w pobliżu. Co więcej - otrzymuje znaki i maile wskazujące na to, że Layla nadal żyje. Tak rozpoczyna się bezlitosna gra, która doprowadza go do obłędu. 

   Wydarzenia opisane w książce poznajemy z perspektywy najpierw jednego, a później dwóch bohaterów - są one podzielone na "teraz" i "wcześniej" i przeplatają się wzajemnie. Od pierwszych stron autorka wciąga nas w stworzoną historię, którą owiała nutą tajemnicy związaną ze zniknięciem Layli i sekretem, który zataił Finn. B.A. Paris posługuje się bardzo lekkim stylem, potrafi zaciekawić czytelnika i mimo słabszych momentów w fabule, wie jak utrzymać jego uwagę i zachęcić do dalszej lektury. W Pozwól mi wrócić stworzyła specyficzny klimat, który towarzyszy nam przez całą lekturę dodając smaczku powieści. Retrospekcje to kolejna mocna strona i z zaciekawieniem oczekiwałam momentów rzucających światło na przeszłość bohaterów. Dostrzegam sporo dobrych stron tego tytułu, jednak przeważają tu aspekty, które niekoniecznie pozwolą mi uznać książkę za dobrą.
Takie zeznanie złożyłem, siedząc w komisariacie gdzieś na poboczu autostrady A1 we Francji. Powiedziałem prawdę. Ale nie całą.
   Główny bohater, Finn, nie zyskał mojej sympatii. Uważam, że jest to postać niedopracowana i nie mogę pozbyć się wrażenia, że autorka miała problem z wcieleniem się w rolę mężczyzny, na czym książka sporo traci. Nie przeszkadzało mi to w retrospekcjach, jednak przy wydarzeniach teraźniejszych nie potrafiłam nie zwracać na to uwagi. Co prawda przez książkę przebrnęłam bardzo szybko, ale to nie za sprawą zawrotnego tempa czy dobrze skrojonej fabuły, bo tego także zabrakło. Złożyły się na to styl autorki i moja chęć przekonania się czy wydarzenia potoczą się inaczej, niż przypuszczam. Niestety, nie stało się tak i historia okazała się być bardzo przewidywalną, a wskazówki co do rozwiązania pojawiły się za szybko i były bardzo łatwe do rozstrzygnięcia. Odebrało to całe uczucie napięcia i niepewności, które tak uwielbiam w thrillerach, tym samym zabierając frajdę z snucia domysłów i przewidywania tego, co się wydarzy.

   Po tym, co napisałam wyżej można zauważyć, że mam dosyć mieszane uczucia co do tej powieści. Choć była prosta i przewidywalna, nie czułam znużenia i nie musiałam zmuszać się do czytania. Brawa dla autorki za sposób w jaki pisze, a także za umiejętność wykreowania niesamowitego klimatu, który ujawnia się już po przeczytaniu kilku zdań i zostaje do samego końca. Doświadczyłam go także przy poprzednich książkach Paris i sprawiło to, że przy każdej z nich czułam się niczym postawiona w samym centrum wydarzeń. Finalnie uznaję Pozwól mi wrócić za thriller bardzo przeciętny. Na pewno nie jest to totalny must read, ale nie jest to też tytuł, który da poczucie zmarnowanego czasu. Nie polecam i nie odradzam, bo jestem przekonana, że wielu czytelników odnajdzie w nim to, czego szuka sięgając po książki z tego gatunku, jednak wytrawni czytelnicy, którzy nie jeden podobny thriller już czytali, będą zawiedzeni.

   Zostawiam link do miejsca, w którym możecie bezpłatnie przeczytać fragment książki: 

Tytuł: "Pozwól mi wrócić"
Tytuł oryginalny: Bring me back
Autor: B.A. Paris
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 13.02.2019

Za możliwość przeczytania tej pozycji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.

stycznia 23, 2019

Zamiana - Rebecca Fleet

   Jestem okładkową sroką - muszę to przyznać. Uwielbiam książki z ładnymi i wzbudzającymi ciekawość okładkami. Lubię, mając do dyspozycji samą okładkę, wyobrażać sobie jaka historia kryje się w środku. Kocham, kiedy jej uroda idzie w parze z równie interesującym wnętrzem, nie znoszę jednak, kiedy piękna grafika to jedna z niewielu rzeczy, jakie powieść ma do zaoferowania.

   Caroline i Francis przeżywają poważny małżeński kryzys. Aby spędzić razem trochę czasu z dala od codziennych trosk, w nowym otoczeniu, postanawiają przyjąć propozycję zamiany domów. Na tydzień przeprowadzają się do eleganckiego domu na przedmieściach Londynu, jednak już od początku Caroline nie potrafi czerpać przyjemności z wspólnego wyjazdu. W zimnych i sterylnie czystych pomieszczeniach czuje się nieswojo, a kiedy odkrywa coraz więcej powiązań z przeszłością, o której stara się zapomnieć, wpada w panikę. Dlaczego przeszłość wraca do niej akurat teraz? Kto i dlaczego przywraca nieprzyjemne wspomnienia?

   Zamiana to debiut londyńskiej pisarki, który w wielu krajach nosi miano bestsellera. Thriller napisany lekkim i barwnym stylem, co przekłada się na ekspresowe tempo czytania. Opisane wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku bohaterów - Caroline, Francisa i tajemniczej osoby, o której nie wiemy zbyt wiele, a która jest motorem napędowym i jako jedyna ożywia tę powieść.  Muszę dodać, że bardzo spodobał mi się pomysł zamiany domów - to ciekawe i mało popularne zjawisko, co tylko wzmożyło moją ciekawość i chęć poznania tej historii. Przyznam, że byłam nastawiona na naprawdę dobry i wciągający thriller, pełen wrażeń i emocji. Niestety, moje oczekiwania nie zostały zaspokojone.

   To książka z wielkim potencjałem, który nie został wykorzystany nawet w połowie. Sporo tu nic nie wnoszących scen, zachowań czy niepotrzebnego rozwlekania fabuły. Zabrakło zwrotów akcji, momentów wstrzymujących oddech, dozy niepewności czy napięcia, które powinny towarzyszyć takim powieściom. Przede wszystkim - zabrakło też głównych cech thrillera w thrillerze i chyba to przyniosło mi największe rozczarowanie. Autorka, bardziej niż na wydarzeniach, skupiła się na portretach psychologicznych bohaterów, co nie byłoby złe, gdyby zostały bardziej dopracowane. Postacie są nieco mdłe i irytujące, zachowanie Caroline było okropnie męczące, a jej stale powtarzające się przemyślenia odciągały uwagę od głównego wątku. Choć czyta się ją bardzo szybko, historia jest nużąca i momentami wymuszona - jedna z tych, którą czytamy na raty i do której wracamy bez większego optymizmu. Tempo akcji także pozostawia wiele do życzenia - więcej tu nudnych i nic nie wnoszących wydarzeń niż dynamicznych i chwytliwych scen.

   Rebecca Fleet ma smykałkę do pisania, temu nie mogę zaprzeczyć. Podczas czytania Zamiany niejednokrotnie można to dostrzec. Niestety, odnoszę wrażenie, jakby książka została napisana przez kilka osób z zupełnie odmiennymi oczekiwaniami - historia jest niespójna, a zachowania i decyzje bohaterów w większości były pozbawione sensu. Poza lekkim i barwnym stylem autorki oraz ciekawym pomysłem, nie potrafię dostrzec tu punktu zaczepienia, który mógłby przekonać mnie do polecenia Wam tego tytułu. A szkoda! Wierzę jednak, że kolejne powieści autorki zostaną bardziej dopracowane i niejednokrotnie zaskoczą czytelników.

Tytuł: "Zamiana"
Tytuł oryginalny: The House Swap
Autor: Rebecca Fleet
Wydawnictwo: Marginesy
Data premiery: 16.01.2019

Za możliwość przeczytania tej pozycji dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

stycznia 16, 2019

PREMIERA: Cokolwiek wybierzesz - Jakub Szamałek


   W Warszawie dochodzi do tragicznego wypadku samochodowego, w którym ginie Ryszard Buczek - aktor znany z popularnego programu dla dzieci. Policja szybko zamyka sprawę, jednak młoda dziennikarka, Julita Wójcicka, podejrzewa, że nie był to zwykły wypadek. Rozpoczyna własne dochodzenie, które nie dość, że potwierdza jej przypuszczenia, doprowadza do kluczowych i szokujących informacji. Dziennikarka zostaje wplątana w zagadkę, której rozwiązanie będzie wymagać poświęcenia, odwagi i wykorzystania najnowszych technologi, a stawką tej gry może okazać się jej życie.

   Cokolwiek wybierzesz to emocjonujący thriller z zawiłą, ale dobrze skrojoną i logiczną fabułą. Napisany lekkim stylem, co idealnie sprawdza się przy takich pozycjach. Już pierwsze strony wciągają nas w wir wydarzeń, a akcja mknie do przodu utrzymując tempo odpowiednie do sytuacji i wydarzeń. Książka jest pozbawiona przestojów - niepotrzebnych fragmentów, które mogłyby ostudzić emocje i znudzić czytelnika. Na próżno też szukać w niej niedociągnięć, potknięć czy niedopowiedzeń. To nieoczywista lektura, pełna zwrotów akcji i momentów zaskoczenia. Bardzo spodobały mi się humorystyczne wtrącenia autora, które idealnie pokrywały się z moim poczuciem humoru.
- Czekaj, czekaj. - Julita odłożyła notatnik, skrzyżowała ramiona na piersiach. - Teraz to już ze mnie drwisz. Jest jakiś ukryty internet?
- Mhm.
- I skąd on się niby wziął? Znaleźli go na peronie dziewięć i trzy czwarte?
   Bohaterowie są momentami troszkę stereotypowi i przewidywalni, ale jest to wyważone i jako całość, książka komponuje się bardzo dobrze.  Główna bohaterka, Julita, jest postacią, z którą może identyfikować się wielu z nas. To zwykła dziewczyna, dziennikarka z wielkimi ambicjami i marzeniami, która chciałaby od swojej pracy czegoś więcej niż pisanie klikalnych tekstów o celebrytach. Jej frustracja, chęć wyrwania się z sztywnych ram serwisu, w którym pracuje, doprowadza do tego, że poświęca całą siebie w prowadzone śledztwo, bez względu na konsekwencje. Jej upór, determinacja i odwaga zabierają nas w fascynującą podróż po ciemnej stronie technologii, o której wie niewielu z nas.

   To książka, która zmusza czytelnika do zastanowienia się nad otaczającym go światem. Wyciąga na światło dzienne tematykę, która zwykłym, prostym ludziom wydaje się odległa i nierzeczywista niczym fatum. Autor umiejętnie połączył thriller z sensacją i kryminałem, a także postarał się by nikt, nawet osoba niezorientowana w nowinkach technologicznych, nie miał problemu z odbiorem lektury. W prosty i klarowny sposób przedstawia zagrożenia, które czyhają na nas w sieci i uświadamia nam, jak mało wiemy i jak niewiele robimy, by się przed nimi uchronić. Jestem przekonana, że przynajmniej kilka osób nie słyszało nigdy o Torze czy Darknecie, a ta pozycja potrafi otworzyć oczy i pozwala spojrzeć na wszechobecną technologię z zupełnie innej strony.

Tytuł: "Cokolwiek wybierzesz"
Seria: Ukryta sieć #1
Autor: Jakub Szamałek
Wydawnictwo: W.A.B
Data premiery: 16.01.2019
  
Za możliwość przeczytania tej pozycji serdecznie dziękuje Wydawnictwu W.A.B.
•••