Wolę słowa w wersji pisanej


Odkąd pamiętam słowa pisane były dla mnie wytchnieniem. Zawsze wolałam pisać niż mówić i słuchać niż być słuchaną. To cała prawda o mnie. Nie nadaję się do mówienia, serio, a o występach publicznych nie wspomnę! Kojarzą mi się głownie ze strachem, paniką i stresem. 

Wolę nie mówić nic niż prowadzić bezsensowne rozmowy na tematy, które mnie nie interesują. To dlatego otaczam się ludźmi, którzy są mi bliscy przez to, że mają podobne zainteresowania do moich i, nawet kiedy nie rozumieją każdej mojej decyzji, w pełni mnie wspierają. Bardzo, naprawdę bardzo nie znoszę ludzi, którzy zamiast dodawać skrzydeł - podcinają je, dlatego unikam takich osób jak ognia.

Moja przygoda z pisaniem ma bardzo głębokie korzenie. Już jako malutka dziewczynka zakładałam pamiętniki i zapisywałam w nich wszystko co przychodziło mi na myśl. Zaczynając od tego, co robiłam w danym dniu i kończąc na marzeniach zapisywanych tylko po to, aby nigdy ich nie zrealizować. Wraz z wiekiem moje ambicje rosły, tworzyłam wiersze, opowiadania i nie raz zaczynałam pisać książki czy bajki dla dzieci. Zaszywałam się wysoko w koronie kasztanowca rosnącego za domem, z zeszytem i długopisem w ręku i pisałam, pisałam, pisałam.

Pamiętam dzień, w którym kupiliśmy pierwszy komputer. Każdy z rodzeństwa miał wyznaczone swoje godziny użytkowania. Dla mnie było to zbawienie. W końcu mogłam zapisywać wszystko w programach, które nie ograniczały ilości słów i w każdej chwili umożliwiały dodanie lub usunięcie tekstu bez bazgrania po kartce. Wtedy też zaczęła się moja przygoda z blogowaniem.

Pierwszego bloga założyłam w gimnazjum, a teksty, które tam udostępniałam były formą pamiętnika. Dzieliłam się z innymi swoimi prywatnymi przeżyciami w pełni korzystając z anonimowości, którą mi zapewniał. Nikt nie wiedział o tym, że go prowadzę. Przynajmniej tak mi się wydawało - do czasu, aż przyłapałam siostrę na podczytywaniu moich prywatnych wpisów. Teraz śmieję się z tego, ale wtedy byłam potwornie zła i usunęłam bloga szybciej niż go założyłam. 

Kolejne blogi wiązały się już stricte z moimi zainteresowaniami, a było ich mnóstwo! Kosmetyki, stylizacje, wystrój wnętrz, zdrowe odżywianie oraz blogi, na których umieszczałam recenzje książek. Jak na miłośniczkę słów przystało - nie zabrakło blogów  z opowiadaniami o zakochanych nastolatkach i tragicznych samobójstwach. Kilka z nich istnieje do dziś i to tylko dlatego, że nie pamiętam już haseł do logowania na tych platformach. 

Ostatni blog zlikwidowałam jakiś miesiąc temu. Był to blog urodowo-lifestylowy z recenzjami produktów i poradami na uporządkowane życie, którego sama nigdy nie miałam. Szybko straciłam nim zainteresowanie, ponieważ nie było to to, czego zawsze chciałam. I teraz sam fakt posiadania tamtego bloga mnie śmieszy.

W końcu dotarło do mnie, że wszystkie te blogi wynikają z mojej potrzeby pisania i dzielenia się małą częścią swojego świata z innymi. Dlatego znów tu jestem, zaczynam od nowa, ale tym razem inaczej i po mojemu. Nie narzucę sobie, że będę pisać posty codziennie, bo nie będę. Nie ustalę konkretnych reguł tego bloga, bo ich nie chcę. Nie obiecuję nikomu, że wpisy będą bardziej pociągające niż powieści pana Mroza, bo tego nie wiem. Wiem tylko, że muszę pisać, pisać i jeszcze raz pisać. No muszę! Pisać do siebie, do was, do świata. Pisać rzeczy mądre, ale też pozbawione sensu. Muszę uwalniać swoje myśli, bo zabite deskami w mojej głowie przynoszą więcej szkody niż pożytku. Poważnie, gnębią mnie, dręczą i krzyczą "wypuść mnie". 

Zaczęłam też pisać książkę, w wolnych chwilach dodaję tam coś od siebie i na ten czas mam już gotowych kilka rozdziałów. Tą książkę piszę dla siebie, aby uporządkować myśli i pomysły, ale kto wie, może kiedyś stworzę coś, co stanie się hitem! >śmiech<

Jeśli przeczytałeś cały wpis i dotarłeś aż tutaj to pragnę Ci bardzo podziękować za to, że poświęcasz mi swój cenny, jak cholera, czas. Zostań ze mną na dłużej, poznamy się lepiej i kto wie, może uda mi się zarazić Cię umiłowaniem do słów. Ugoszczę Cię dobrymi słowami, ciepłem i ujęciami mojej małej codzienności. W wolnej chwili odwiedź mnie na instagramie - tam jestem codziennie. Skrawek mojego profilu znajdziesz na samym dole strony, na której się właśnie znajdujesz.

Ściskam
Magda

27 komentarzy:

  1. Ojej, ale po co kasowałaś bloga? :C W ogóle, skoro tyle rzeczy Cię interesuje - to po prostu pisz o wszystkim! Bo czemu nie :) Opowiadania, recenzje czegokolwiek, przemyślenia - wszystko w jednym miejscu. Przy takiej formie nie da się znudzić i zmęczyć tematem. Np. gdybym ja sobie narzuciła kierunek, w którym pójdzie mój blog już dawno by go nie było.
    Powodzenia :D Zarówno w blogowaniu jak i w tworzeniu książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie to nie tak, że wszystko mnie interesuje, po prostu miałam różne zainteresowania w różnych okresach życia i stąd te wszystkie blogi. Teraz w końcu czuje, że to ten właściwy tor i nie ograniczę się na tym blogu tylko do pisania wierszy, opowiadań itd, ale będę wyrażać to w czym czuję się 100% pewnie :) Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)

      Usuń
  2. Czytając tego posta mam wrażenie jakbym czytała o sobie samej :) Ja też szukałam swojego miejsca w wirtualnym świecie i w końcu je znalazłam :)
    Życzę Ci byś czerpała radość z tego bloga i była wśród nas blogerów jak najdłużej :) Chętnie będę odwiedzała Twojego bloga, gdy pojawi się nowy wpis :)
    Ach i jestem ciekawa cóż to za książkę piszesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, wiedzieć, że nie tylko ja prowadziłam takie poszukiwania! Dziękuję za tak miłe słowa! Książki mam zaczęte w sumie dwie, kryminał i romans, i tak miotam się między nimi,bo moje pomysły dzielą się na dwa :)

      Usuń
  3. Bardzo wartościowy blog. Czytając w wpis, widzę w tej historii cząstkę mnie. Dodatkowo też mam na imię Magda. :) Powodzenia w blogowaniu, z chęcią będę czytać Twoje kolejne wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, imienniczko! Wiele to dla mnie znaczy! :)

      Usuń
  4. Wiesz, ja też zaczynałam od pamiętnikowych, ale jeszcze w 6 podstawówki :D Skąd ja znam to wydzielanie czasu.... :P
    Ja zauważyłam, że od kiedy piszę bloga, przestałam jakoś aż tak pisać książkę swoją, bardziej ciągnie mnie do innych historii, ale kiedyś na pewno znów zacznę pisać :D
    Powodzenie w dalszym blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, mamy podobne korzenie! :) Ja chcę, żeby blog był uzupełnieniem tego, czego nie mogę zawrzeć w książce. Życzę Ci, żebyś mogła wrócić do pisania. Dzięki! ;)

      Usuń
  5. Super że się odnalazłaś :) Życzę powodzenia na nowym blogu, chętnie będę zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jako dziewczynka dużo pisałam, najpierw były to pamiętniki, później zeszyty zawierające refleksyjne myśli, następnie odnajdywałam się w pisaniu naukowych tekstów, aby przejść do reklamowych i public relations, a teraz prowadzę bloga o książkach. Potrzeba pisania towarzyszy mi przez całe życie, świetnie jeśli staje się ona naszą pasją. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, zajmujesz się pisaniem na co dzień? :)

      Usuń
    2. Bardzo dużo piszę, ale za książkę już raczej się nie wezmę. :)

      Usuń
  7. Zamierzasz wstawiac tu swoje opowiadania fragmenty ksiazki itp ? 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Chetnie bym zostala ale nie widze opcji obserwacji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, opcja obserwacji jest po prawej stronie. Tuż pod sekcją "o autorze" :)

      Usuń
  9. Widzę, że jesteś osobą bardzo podobną do mnie. Ja od zawsze marzyłam by mieć bloga, dopiero od niedawna przełamałam się i stworzyłam bloga o książkach bo to akurat robię najczęściej CZYTAM KSIĄŻKI. Bardzo podoba mi się twój pomysł na bloga! Gdyby nie te książki to za pewne też bym takiego założyła ale bałabym się że nikt nie będzie zainteresowany tym co myślę i przelewam tutaj na bloga. Ale widzę że ty dałaś radę! Podziwiam Cie i trzymam kciuki za Ciebie, będę zaglądać! :) A co do książki też zawsze marzyłam napisać.. Ale to tylko jakieś skryte moje marzenie, może Tobie sie uda zrealizować. :) Pozdrawiam i pisz jak najwięcej <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Również wolę pisać niż mówić. I tak jak Ty moje wcześniejsze blogi miały różną tematykę, chciałam opisać każde moje zainteresowanie. Najdłużej istniał blog pocztówkowy, jednak obraziłam się na pocztę polską i blog "umarł" :) Z niecierpliwością będę wypatrywała Twojej książki - mogę liczyć na egzemplarz z autografem? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakbym czytała o sobie :) I też tak miałam - pisałam od dziecka, pamiętnik, opowiadania, nawet wiersze, a później całe mnóstwo fan ficków. Miałam bloga, a nawet kilkanaście, które już nie istnieją, ale bardzo byłam oddana im pisaniu. I teraz też piszę - fan fick, opowiadania, ale trzymam je w folderze i nie pokazuje :)
    U mnie tez były godziny korzystania z komputera, i też niemal tylko pisałam, a nawet przepisywałam to, co miałam w zeszycie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poszukiwania są bardzo ważne, dzięki nim poznajemy samego siebie.

    magical-reading.blogspot.de
    @magical_reading

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią bym przeczytała twoją książkę, jeśli kiedyś zdecydujesz się ją udostępnić. :)

    Pozdrawiam,
    ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Też wolę słowa pisane i lubię słuchać, a przy okazji pomagać. Z blogami też mam szeroką historię. Co prawda zawsze były to opowiadania, raz zdarzył się pamiętnik, ale od lat jest to ze mną.
    Ładnie tu u Ciebie, na pewno zostanę!

    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to mamy ze sobą troszkę wspólnego :)

      Usuń
  15. Uwielbiam książki z serii z Odciskiem Palca <3 tej ze zdjęcia jeszcze nie znam :D

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM